Suplementy diety vs. superfoods

Często sięgamy po suplementy diety z nadzieją na olśniewająco piękną skórę i włosy lub na rozwiązanie określonych problemów zdrowotnych. Łykamy je, aby pokryć zapotrzebowanie na witaminy i mikroelementy. Łykamy je, bo chcemy być piękne i zdrowe, nie zdając sobie sprawy z tego, że mogą one wpłynąć destruktywnie na to, co chcemy w sobie naprawić.

Składnikami dobrych suplementów powinny być kompleksy naturalnych substancji bioaktywnych (np. witamin, które stanowią kompleksy kilku lub kilkunastu substancji). Tymczasem powszechną praktyką jest wyodrębnianie pojedynczych składników kompleksu i przypisywanie im aktywności całego kompleksu. Badania kliniczne pokazują, że zażywanie pojedynczych składników kompleksów może wywołać niepożądane efekty.

Przykładowo, naturalna witamina A stanowi kompleks kilkunastu związków z grupy karotenoidów, między innymi beta-karotenu i retinolu, które często stanowią składniki w suplementy przeciwzmarszczkowe czy też poprawiających koloryt skóry. Tymczasem badania przeprowadzone w Cleveland (USA) wykazały, że suplementacja beta-karotenem i retinolem istotnie zwiększa prawdopodobieństwo zgonu z przyczyn zaburzeń układu sercowo –naczyniowego. Ponadto, badania przeprowadzone na Brigham and Women’s Hospital oraz Harvard Medical School wykazały, że suplementacja beta-karotenem nie wpływa na obniżenie prawdopodobieństwa wystąpienia raka skóry, wbrew mitowi, który jest szeroko rozprzestrzeniany przez zwolenników syntetycznego beta-karotenu.

Podobnie wygląda kwestia suplementacji witaminą E. Witamina E składa się z kilku związków z grupy tokoferoli, przy czym w suplementach spotyka się najczęściej jeden z nich – alfatokoferol. Badania przeprowadzone na Cambridge University prezentują podobne rezultaty do tych uzyskanych dla syntetycznych składowych witaminy A. Zespół ekspertów z Harvard Medical School w Bostonie dowiódł, że tego typu syntetyczne przeciwutleniacze zawarte w pigułkach mogą sprzyjać nowotworom, poprzez ingerencję w układ odpornościowy. Negatywne efekty nie były z kolei obserwowane w przypadku stosowania pełnych kompleksów witamin.

W 2006 roku na Wydziale nauk medycznych Uniwersytetu w Toronto opublikowano badania, które wykazały, że polecany kobietom syntetyczny kwas foliowy zwiększa ryzyko rozwoju raka piersi o 20%, a ponadto sprzyja powstawaniu potencjalnie kancerogennych polipów jelita grubego.

Witamina B12 jest deficytowa szczególnie wśród wegetarian, wobec tego powszechnie stosuje się suplementację jej syntetyczną formą zwaną cyjanokobalaminą. Jest ona stabilniejsza niż naturalny odpowiednik witaminy B12 – metylokobalamina, w związku z czym jest chętniej wykorzystywana do produkcji preparatów witaminowych. Niestety, końcowy produkt metabolizmu cyjanokobalaminy jest toksyną, w celu pozbycia się której organizm zużywa cenne grupy metylowe. Podejrzewa się, że syntetyczna witamina B12 może prowadzić do problemów skórnych i reakcji alergicznych.

Kardiologiczne czasopismo „Heart” opublikowało nienajlepsze wiadomości dla fanów suplementacji wapnem. Naukowcy z niemieckiego Centrum Badań nad Rakiem w Heidelbergu doszli do wniosku, że łykanie preparatów zawierających wapno sprzyja chorobom układu krążenia i zwiększa ryzyko zawału serca o prawie 90% w porównaniu z tymi, którzy nie przyjmowali tego typu preparatów.

To jedynie wybiórcze doniesienia naukowe, jednak przy głębszej analizie można odszukać więcej korelacji pomiędzy spożywaniem syntetycznych witamin a dyskunkcjami organizmu.

W celu uzupełnienia niedoborów witamin i mikroelementów świetnie sprawdzą się naturalne produkty określane jako superfood, w których znajdują się naturalnie skomponowane kompleksy witaminowe i szereg korzystnych substancji sprzyjających zdrowiu i urodzie. Niezwykle bogatym źródłem wapnia są nasiona chia, źródłem witaminy E są oleje roślinne, a pozostałe witaminy w pełnej i najbardziej wartościowej formie, a ponadto znaczącej dawce znajdziemy w produktach takich jak pyłek pszczeli, spirulina, młody jęczmień czy korzeń macy, które można dodawać praktycznie do każdego posiłku w celu wzmocnienia walorów odżywczych.

Zachęcamy do podzielenia się Waszymy opiniami oraz doświadczeniami w komentarzach :).

One thought on “Suplementy diety vs. superfoods

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *